1

2

3

4

5

 

Praktyczne rozmieszczenie pomieszczeń

Jeśli planujemy zbudować dom, którego powierzchnia nie będzie duża musimy wcześniej zastanowić się nad tym, jak chcemy rozplanować wszystkie pomieszczenia. Po pierwsze, warto zastanowić się nad istotą korytarza. Wydaje się on być zupełnie niepotrzebny, a tylko zajmować miejsce. Po drugie, pokoje przechodnie to najgorsze, co możemy sobie zrobić. Nikt nie chce zajmować przechodniego pokoju, a zrobienie z niego kuchni, to nie jest dobry pomysł. Bynajmniej ze względu czystości. Jak więc połączyć brak korytarza z posiadaniem nieprzechodnich pokoi? Trzeba zastanowić się nad najlepszym rozwiązaniem. Dobrym wydaje się być zrobienie na wejściu pokoju, od którego będą odchodziły drzwi do reszty pomieszczeń. Dzisiaj nie buduje się domów, które posiadają dużą liczbę pokoi, bo zwyczajnie jest to nieekonomiczne. Po pierwsze, dlatego, że ogrzewanie dużej liczby pomieszczeń jest kosztowne, a po drugie wcale nie potrzebujemy oddzielnych salonu, jadalni i kuchni, możemy to połączyć, jako pokój gościny z aneksem. Jest to nowoczesne, ale bardzo praktyczne i ciekawe rozwiązanie. O ile pomieszczenie jest odpowiednio duże. Przy dobrym rozmieszczeniu unikniemy zapachu gotowania w pokoju, kiedy będziemy przygotowywać obiad. Z pewnością to rozwiązanie okaże się korzystne, przede wszystkim praktyczne i ekonomiczne.

Jak wybrać odpowiednich fachowców budowlanych?

Wybór odpowiednich fachowców budowlanych to trudne zadanie, ponieważ stereotyp, jaki stworzył się w tej branży trochę zniechęca nas do tego, żeby w ogóle z kimkolwiek współpracować. Szczególnie z kimś, kogo nie znamy. Dlatego, żeby wybrać odpowiednich fachowców, trzeba posłużyć się tym, co zawsze wychodzi nam korzystnie. To jest posłużyć się własnymi znajomościami lub znajomościami znajomych. Dzięki portalom społecznościowym jest nam o wiele łatwiej. Być może ktoś ze znajomych promuje firmę budowlaną, która dopiero zaczyna, a może dopiero, co skończył budowę lub zna kogoś, kto skończył i jest bardzo zadowolony ze współpracy? Jedna porada, którą należy wziąć sobie do serca. Nie można zatrudniać fachowców, którzy są znajomymi i dopiero, co otwierają firmę i szukają pierwszych zleceń. Po pierwsze, pierwsza praca zawsze trwa dwa razy dłużej, ponieważ cała brygada fachowców musi się wcześniej odpowiednio zgrać, a to zajmuje trochę. Po drugie, może okazać się, że wszyscy są fachowcami, ale w jednym fachu i będziemy mieć idealnie zrobioną wylewkę, ale fundamenty będą wołały o pomstę do nieba. Po trzecie, jeśli będą fuszerki, nie obetniemy znajomym pensji. Dlatego warto korzystać z porad sprawdzonych fachowców, ale nie stawać się przy okazji instytucją charytatywną dającą zatrudnienie znajomym.

Jak przyspieszyć formalności związane z budową?

Formalności, których musimy dopełnić podczas uzyskiwania pozwolenia na budowę domu to często kłopot. Jeśli nie znamy odpowiednich osób, w odpowiednich instytucjach możemy długo walczyć o pozwolenie na budowę. Nie jest to wina opieszałości administracji, tak jak to zakłada większość oczekujących na zgodę, ale zwyczajne zdarzenie losowe, które sprawia, że wiele osób w tym samym czasie czeka na taką zgodę. Jeśli podejmiemy się pewnych prac we własnym zakresie, takich jak np. sprawdzenie terenu pod budowę, opłacając i wynajmując do tego odpowiednich ludzi zajmujących się tym i doręczając gotowe pismo do urzędu, z pewnością zyskamy na czasie. Dodatkowo warto składać podania już dużo wcześniej, zanim zaczniemy gromadzić dokładniejsze informacje. Najczęściej dużo czasu zajmuje wizja lokalna, którą trzeba przeprowadzić przed wydaniem zgody na budowę. Tego już sami nie zrobimy. Nasi sąsiedzi muszą wyrazić zgodę na to, żeby ktoś, w tym przypadku my i nasza ekipa budowlana, hałasowali, rozkopywali teren czy sprawiali różne inne niedogodności jak transport ciężkich materiałów, tarasowanie drogi itp. Jednak nawet, przy braku zgody przyszłych sąsiadów, nie musimy się obawiać, że takiej zgody nie otrzymamy. Otrzymamy, ale może zająć to wtedy więcej czasu. Może wcześniej warto udać się w okolicę i porozmawiać z mieszkańcami osobiście.

Jak oszczędzić na wykończeniu domu?

Każdy, kto ma jakieś doświadczenia w budowie domu, a przynajmniej w nadzorowaniu takich działań wie, że to, co najczęściej kosztuje nas najwięcej to cudza praca. Dlatego to, co możemy zrobić sami, starajmy się zrobić we własnym zakresie. Może brzmieć to przerażająco, szczególnie dla osób, które nigdy nie miały styczności z budową, czyli większości kobiet. Co nie znaczy, że kobieta nie poradzi sobie z pracami wykończeniowymi? Jeśli ktoś ma czas i materiały oraz jest przyciśnięty koniecznością oszczędności, z pewnością sobie poradzi. Korzystając z filmów instruktażowych można samodzielnie założyć panele. Przycinając, korzystając z poziomicy i gumowego młotka, zajmie to jeden dzień, przy pracy laika. Oczywiście, fachowiec zrobiłby to o wiele szybciej, w kilka godzin, ale za to zainkasowałby to, co zostanie w naszej kieszeni, jeśli podejmiemy się samodzielnie takiej pracy. Tak samo jak z malowaniem ścian. Właściwie można w tym miejscu zatrzymać się i zastanowić czy dzisiaj ktoś jeszcze płaci za malowanie ścian fachowcom? Przy możliwościach, jakimi są wałki do malowania z różnymi długościami, włosiem, każdy ma możliwość zrobienia tego samodzielnie. Tak samo jak z pracami ogrodniczymi, typu zasadzenie roślin. Nie potrzeba wzywać do tego doświadczonego ogrodnika. Wystarczy poczytać poradniki.

Czy materiały budowlane niższej, jakości się opłacają?

Wśród osób, które zaczynają budowę domu panuje przekonanie, że skoro inwestują w dom na lata, może na kilka pokoleń, to chcą mieć materiały jak najwyższej, jakości. Dlatego odżegnują się od przekonania, że taniej i bardziej ekonomicznie jest kupować materiały drugiej klasy. Na szczęście ich zdanie zmienia się po rozpoczęciu prac, kiedy orientują się, że jednak wcale nie jest tak łatwo o zdobycie środków na wszystko i często przydałaby się jakaś zniżka albo ulga. Nie jest o nią tak łatwo, ale da się to zawsze jakoś uzyskać. O ile będziemy w stanie porozumieć się w tej sprawie z naszą ekipą budowlaną. Czy opłaca się kupować materiały drugiej klasy czy rzeczywiście są takie złe jak wydaje się słysząc samą nazwę? Materiały drugiej klasy, to nie takie, które mają niższą, jakość. Są to te same materiały, co te pierwszej klasy, ale z jakiegoś powodu sprzedawane taniej. Na przykład cała paleta jakichś materiałów ma w sobie poobijane części, które nie mogą być sprzedane w normalnej cenie. Albo jakieś rysy, które nie są widoczne na pierwszy rzut oka. Na przykład panele. Panele drugiej klasy to takie, które np., dwa w paczce są obite albo jeden ułamany. Automatycznie cała paczka wędruje, jako druga klasa materiałów budowlanych. Oczywiście, jest to ryzyko, co kupujemy. Ale jeśli chcemy kupować materiały, które będą służyły nam, jako podkład pod coś, to nie mamy, co się zastanawiać nad ich, jakością.

Jak oszczędzić na materiałach budowlanych?

Temat jest dosyć przydatny, ponieważ materiały budowlane stanowią najmniejszą część wydatków, jakie musimy zainwestować w budowanie domu. Wydaje się być to niemożliwe, ale jednak tak jest. Kiedy kupujemy materiały budowlane, musimy liczyć się z kosztami ekstra, ponieważ zawsze zabraknie kleju, krzyżyków, taśmy i innych dodatków, które wydają się niepotrzebne wszystkim, oprócz fachowców zajmujących się budownictwem. Jeśli wydatki, jakimi są materiały giną pośród innych to jak je jeszcze bardziej zniwelować? Przede wszystkim możemy kupować materiały drugiej klasy, po niższej cenie. Na przykład, ważną rolę przy podkładaniu fundamentów pełni gruz. Może wydawać się, że wcale nie, ale jednak. Gruz, może zastąpić inne materiały. Możemy go odpowiednio tanio odkupić od kogoś, komu zalega i chce zwyczajnie się go pozbyć. Ostatnio powstały tak zwane outlety płytek czy innych materiałów z drugiej ręki. Może tam właśnie znajdziemy to, co jest nam potrzebne. Obowiązkiem każdej ekipy budowlanej jest mieć własne narzędzia. Nie dajmy, więc się wmanewrować w dokupywanie kolejnych, bo przecież nie za to płacimy, a często robotnicy żądają tego od nas. Sprzęt, potrzebny nam do prac, które wykonujemy sami możemy pożyczać. Odkupujmy także materiały, które komuś zostały, albo nie przydały się, bo porzucił budowę.

Jak walczyć z wilgocią i grzybem?

Wilgoć i grzyb wcale nie są domeną zaniedbanych budynków i pomieszczeń. Nawet, jeśli odpowiednio regularnie sprzątamy nasze mieszkanie, bardzo dokładnie, wietrzymy je, co jakiś czas, i tak możemy nie uniknąć wilgoci czy też pojawiania się grzyba na ścianie. Dlaczego? Wszystko zależy od tego jak dane pomieszczenie zostanie potraktowane w procesie budowania. Grzyb najczęściej towarzyszy pomieszczeniom, gdzie nie przepływa powietrze. Czyli, jeśli nasze okna są tak mocno uszczelnione, że nie ma żadnej cyrkulacji, możemy się spodziewać, że grzyb pojawi się dosyć szybko. Również w pomieszczeniach, gdzie okna są nieszczelne. Przez to, każda zmiana pogody wprasza się do naszego mieszkania. Jeśli jest wilgotne powietrze, skrapla się i przedostaje, przez szpary w oknie, na parapet, a tam paruje do samej góry, tworzy się wilgoć, mamy taką samą sytuację jak w łazienkach. Z tym, że łazienka jest wcześniej odpowiednio zakonserwowana do tego, żeby grzyb się nie tworzył. Pokoju dziennego raczej nie potraktujemy specyfikiem przeznaczonym do łazienek. Tym bardziej kuchni, a ta, z racji parowania, również jest narażona na pojawianie się niechcianych intruzów. Pomieszczenia muszą mieć odpowiednią temperaturę, mury muszą być zabezpieczone np. styropianem, dzięki temu nie nasiąkają i mogą swobodnie oddychać.

Jak łączyć kolory w mieszkaniu?

Często zastanawiamy się, dlaczego pomimo nowych, modnych, designerskich mebli nasze mieszkanie wcale nie wygląda jak z katalogu. Możemy nawet przenieść na powierzchnię naszych pomieszczeń wzór z katalogu architekta, ale i tak będzie to wyglądało źle. Dlaczego? Poprzez nieumiejętne dobieranie kolorów, którymi pokrywamy ściany i podłogi. Jak wiadomo, to właśnie kolor ścian i podłóg rzuca się w oczy bardziej niż meble, ponieważ, gdy odpowiednio wyeksponujemy meble, pokrywając ściany kontrastującym kolorem, wnętrze stworzy się mocno harmonijnie? Jeśli jednak nasze meble zginą wśród ciemnych ścian i podłóg, możemy później mieć problem z jakimikolwiek zmianami. Pierwsza zasada jest taka, że nie możemy w całym mieszkaniu użyć ciemnych barw, zwyczajnie, nigdy nie wygląda to dobrze, nie wspominając o tym jak będziemy się czuć w takim pomieszczeniu. Przytłoczeni i to tym razem, w dosłownym znaczeniu tego słowa. Ściany będą sprawiać wrażenie, jakby się na nas waliły. Najlepiej stawiać na ciemne akcenty, ale ściany pozostawić jasne. Wszędzie malować sufit na biało i nie poddawać się modzie malowania pokoju naokoło, na jeden kolor. Używać jak najwięcej bieli, unikać zestawiania ostrych barw jak np. czerwień, pomarańcz, brązowy. Może stylowo, ale zginą wszystkie meble. Jasne parkiety czy panele nie powinny być łączone z ciemnymi ścianami. Wbrew pozorom kontrasty nie sprzyjają wnętrzom.

Jak zapobiegać wilgoci w łazience?

Wilgoć w łazience to zjawisko, z którym męczy się niejeden mieszkaniec, najczęściej kamienic, które liczą sobie swoje lata. Ale nie tylko. Ze względu na to, że ściany są regularnie nawadniane, przez parę, przez wodę uciekającą na wszystkie strony, bardzo szybko wilgoć wtargnie do naszego pomieszczenia, a później trudno się jej pozbyć. Skutkami wilgoci jest nie tylko nasze gorsze samopoczucie, czy też pewien sposób, w jaki wpływa ona na nasze zdrowie, ale także fakt, że w pomieszczeniach, w których mamy do czynienia z wilgocią, unosi się bardzo nieprzyjemny zapach, który odczuwa się od razu po wejściu do pomieszczenia. Szybko przesiąkają nim ubrania i rzeczy znajdujące się w pomieszczeniu. Zapobiegać wilgoci trzeba w procesie remontowania lub pierwszego wykończenia łazienki. Pod warstwę płytek należy położy warstwę zabezpieczającą, czyli emulsję gruntującą, specjalną do łazienek. Jak na razie najbardziej sprawdzoną, pojawiającą się na rynku jest grunt firmy Śnieżka. Dopiero na to kłaść klej i płytki. Po wyschnięciu ścian i wchłonięciu się pierwszej warstwy. Można gruntować na dwie warstwy, jeśli ściany są czyste i jest to ich pierwsze pokrywanie czymkolwiek. Zapobieganie wilgoci w łazience jest o wiele prostsze niż jej późniejsze zwalczanie, które jest niemożliwe, jeśli chcemy zwalczyć ją na stałe.

Co zrobić, aby farba nie wyblakła?

Bardzo częstym problemem, przy malowaniu ścian jest fakt, że farba traci swój żywy kolor i najchętniej przemalowalibyśmy pomieszczenie ponownie. Jednak nie możemy tego robić z trzech powodów. Po pierwsze, to nieekonomiczne. Po drugie, zbyt duża ilość warstw farby nigdy nie da nam pożądanego koloru ściany, a po trzecie zbyt gruba warstwa różnych farb na ścianach nie pozwoli ścianom swobodnie oddychać, co będzie zakłócało nie tylko proces ogrzewania pomieszczenia, ale także prowadzi do tego, że tworzy się grzyb na ścianach lub pojawia się wilgoć. Dlatego też nie malujemy mieszkania częściej niż raz na dwa lata, tak zostało przyjęte. Planujemy żywy kolor w swoim ulubionym pokoju, a tu nagle okazuje się, że bardzo szybko stał się on jasny i wcale nie podobny do pierwotnego. Aby nie stracić koloru fabrycznego, należy przed pomalowaniem ścian odpowiednio zabezpieczyć powierzchnię. A konkretnie pokryć gruntem do ścian. Dzięki temu farba będzie trzymała się idealnie. Dlatego że poprzednia nie będzie miała styczności z nową dzięki warstwie gruntu zabezpieczającego i oddzielającego je od siebie. To bardzo praktyczne rozwiązanie i z pewnością zauważymy efekt. Jeśli chcemy mieć pewność odpowiednio żywego koloru, możemy też spróbować rozwiązania z położeniem dodatkowej warstwy farby, dla pewności.

This theme is sponsored by